niedziela, 17 lutego 2008

Teletuby ;o xDD

Zastanawiałem się czy o tym napisać no ale macie pecha i napisze ;PP

Osobiście jak zobaczyłem ten obraz byłem lekko mówiąc w szoku i prawie zapadłem w śpiączke...
9 lutego będąc na promocji (w sumie to nie musicie wiedzieć czego ale napisze - Hortexu - takie soki dla niekumatych ;PP) co widzę, widzę matkę z dzieckiem w wózku bawiącego sie teletubisiem ;o no myślę sobie qrde co jest grane. Oczywiście puściłbym to w niepamięć ale czułem gdzieś głęboko, że to dziecko jest wykorzystywane przez tego fioletowego teletuba.
Zastanawiałem się czy torebka która niesie jej mama jest na pewno jej czy fioletowego figlarza.
Ja po prostu nie wiem co się dzieje bo przecież są te wszystkie barbie, keny, misie pysie, pieski maskotki, nawet breloczki, a mama co robi? Idzie na dział "zabawki inaczej" i bierze teletubisia...

Ktoś może napisać, że zazdroszcze, że nie miałem "takiego" dzieciństwa z takimi elo elo zabawkami ale mi tam wystarczyła moja kolekcja lego i resoraki ;D ale to i tak jak się tym wszystkim bawiłem to w domu a nie w miejscu publicznym jak real w manufakturze. Jakoś nie wyobrażam sobie siebie, mojego nienarodzonego dziecka albo kogoś z moich znajomych (jak już tu jestem to pozdrawiam Artura ;PP) biegającego z teletubisiem pomiędzy ludźmi krzycząc "jata jata" czy coś w ten deseń ;)

Oczywiście każdy lubi to co lubi ]:-> ale zanim kupicie jakiś prezent na gwiazdkę, walentynki, czy tam nawet bez okazji komukolwiek zastanówcie się 22 i pół raza albo po prostu spytajcie mnie :P
.

4 komentarze:

Arti 87 pisze...

hehe Dominik i teletubie hmh interesujaca ekipa :P a tak w woli scislosci to wyobrarzam sobie Ciebie biegajacego pa realu i krzyczacego to co one tam mowia (hahaha) kwestia odpowiedniej motywacji. Ale fakt ja tez mialem swoja kolekcje lego i bylem z niej dumny :) to mi do szczescia wystarczylo, ale dawno temu to bylo teraz jest zupelnie inaczej. Wiec kiedy na piwo idziemy?? ]:-> Pozdro

Anonimowy pisze...

Moim dzieciom tez nie kupię Teletubisia :o I ja też się bawiłam resorakami od kiedy mój brat obciął włosy mojej lalce i od kiedy moja barbie-murzynka zniknęła w tajemniczych okolicznościach :o a miała taką śliczną złotą torebkę :P

Anonimowy pisze...

zaluj ze nie spedzalas tyle czasu przy klockach lego to lepsze jak resoraki :) moje resoraki dlugo nie byly sprawne bo czasem budzil sie we mnie taki maly psuj i robilem wypadki albo sprawdzalem czy autka potrafia latac :P

Anonimowy pisze...

Ja jak byłam mała to łaziłam po drzewach i ganiałam za piłką z chłopakami :O xDD i wolałam się bawić resorakami, chociaż lalki też miałam :D oo i nawet miałam barbie-syrenę, co jej się włosy zmieniały w wodzie. :D w ogóle kiedyś fajne było, bajki normalne - Król Lew, zakochany kundel a nie jak teraz :O jakieś gejowe teletuby. :O xDDD