No i jak tu sie nie wQrwic?? a ja sie wQrwiam xDD
Gdyby nie to ze mam darmowe przejazdy tramwajami i autobusami to bym chodził z buta, przecież każda z dewot powinna być snajper ledwo co postawi nogę na pierwszym schodku w tramwaju to od razu głową lewa prawa lewa prawa, czasem spojrzy w dół ale to tylko po to żeby sprawdzić czy ma okazje na podłożenie nogi innej rywalce, nie zdążę mrugnąć okiem, a ona długa i napierdala mnie z łokcia przepychając sie mówiąc coś pod nosem w stylu hitlerowskich slangów... często kończy sie to tym ze inna dewota która miała bliżej wygrywa ten jebany wyścig szczurów...
Innym przykładem będzie sytuacja gdy siedzę sobie grzecznie słuchając grzecznej muzyki (ostatnio nałogowo w tramwaju słucham radia maryja ale to tylko po to żeby bezpieczniej wrócić do domu - nigdy nie wiadomo kiedy jakiś staruch Ci zajebie za słuchanie satanistycznej muzyki), wracając do momentu kiedy siedzę słuchając mp3, ktoś napierdala mnie po ramieniu niby przez przypadek kijem, no to patrze w górę, a tu dewot który dyszy nade mną jak Vader ze SW a słowa wydobywające sie z jej ust brzmią jak "przejdź na ciemna stronę mocy" no Qrwa i jak tu sie nie wQrwic??!! A ja sie wQrwiam...
Kolejnym przykładem jest gra, tak zwana "zamiana miejsc" siedzę z jedna starucha (zajmuje 2 miejsce od lewej licząc od motorniczego, ona siedzie miejsce dalej ode mnie) stkie pozostałe miejsca są wolne a ona do mnie z hasłem "Proszę Pana zamieni sie Pan ze mną miejscami??" no Qrwa i jak tu sie nie wQrwic??!! A ja się wQrwiam... Zastanawiam sie czy ona liczy na to ze moje siedzenie jest bardziej nagrzane przeze mnie czy jak? Bo z taka gadką to na podryw się nie wylatuje...
Jakoś nie mogę sobie wyobrazić sytuacji gdzie podchodzę do zajebistej laski, wymiary doskonale z hasłem "Hej, zamienimy sie miejscami??" przecież od razu weźmie mnie za jakiegoś pojebusa i ucieknie z tramwaju myśląc "tylko żeby mnie nie zgwałcił" czy coś w ten kolor...
... a teraz to będzie jeszcze gorzej, zbliża sie lato... wiec masowe kamikadze będzie w tramwajach, przecież jak wejdzie się w stado dewot do tramwaju w ten żar to równie dobrze można sobie strzelić w łeb... ten smród roznoszący sie w eterze będzie działał jak.... tutaj niestety sami musicie sobie wyobrazić bo ja aż takiej wyobraźni nie mam, ale wg mnie taka sama siarka była w Czarnobylu...
Kończąc posta odpuszczę troszkę dewotkom i dodam ze motorniczy nie jest lepszy bo napierdala tym tramwajem, że trzymając sie poręczy z przodu po paru chwilach znajduje sie z tylu przez to bujanie tramwajem.... co on Qrwa od dzieciństwa chciał być celnikiem?? Bo trzęsie tym swoim tramwajem bardziej niż oni na granicy....
Tak wiec Qrwa i jak tu sie nie wQrwic... MPK i po prostu NIE!! No a ja się wQrwiam xDD
To teraz tak na zakończenie scy razem Qrwa i jak tu się nie wQrwić!!?? No a ja się...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

4 komentarze:
Rany, skąd ja to znam. Te cudowne ozdrowienia przy tramwajowych schodkach i - te niewybredne wyzwiska nad głową, kiedy czasami jestem tak zmęczona albo mam tyle bagażu, że nie ma takiej możliwości, żebym wstała:-(
Ja bardzo lubię jechać np. tramwajem, w którym jest dosłownie garstka ludzi, a jakaś babcia gania z miejsca na miejsce, zanim przejedzie 5 przystanków, to już chyba na wszystkich siedzeniach tyły płaszczyła... Super sprawa, naprawdę ;)
nie, nie trawię Radja Maryja.... od razu mam gęsią skórkę
Sama lepiej bym tego nie opisała, ach te ciemne strony komunikacji:D
Prześlij komentarz